OKIEM ELEKTRORADIOLOGA

Przypadki z Praktyki • Case Study #4

Piętnaście miesięcy, gorączka 39°C, pierwsze drgawki - czy to epilepsja?

Antoś miał piętnaście miesięcy gdy rodzice wezwali pogotowie. Dziecko miało wysoką gorączkę od rana, a po południu nagle zesztywniało, zaczęło drgać, straciło przytomność. Trwało to może minutę, ale dla rodziców była to wieczność. W szpitalu, gdy gorączka opadła i chłopiec wrócił do siebie, padło słowo które budzi przerażenie każdego rodzica - drgawki. Pediatra w SOR wykluczył zapalenie opon mózgowych, skierował na EEG i powiedział "prawdopodobnie drgawki gorączkowe, ale trzeba to potwierdzić". Tydzień później Antoś siedział w moim gabinecie. Ta historia opowiada o różnicy między łagodnymi drgawkami gorączkowymi, które dotykają trzy do pięć procent wszystkich dzieci, a początkiem prawdziwej epilepsji. O tym jak EEG pomaga odróżnić jedno od drugiego i kiedy rodzice mogą spać spokojnie.

Telefon z izby przyjęć

To była środa po południu gdy zadzwonił pediatra z izby przyjęć dziecięcego szpitala. Znaliśmy się od lat - regularnie konsultowaliśmy wspólnie przypadki. Tym razem jego głos brzmiał uspokajająco.

"Mam tu piętnasteomiesięcznego chłopczyka po pierwszych drgawkach gorączkowych. Klasyczny przebieg - infekcja górnych dróg oddechowych, gorączka trzydzieści dziewięć stopni, drgawki trwały około minuty, samoistnie ustąpiły. Dziecko teraz bez gorączki, w pełni przytomne, neurologicznie bez odchyleń. Nakłucie lędźwiowe negatywne. Czy możesz zrobić EEG w ciągu tygodnia? Rodzice są bardzo zaniepokojeni, potrzebują pewności że to nie epilepsja."

"Oczywiście. Przyślij jutro" odpowiedziałem.

Przypadek brzmiał rzeczywiście klasycznie dla prostych drgawek gorączkowych. Ale wiedziałem, że dla rodziców, którzy po raz pierwszy widzieli swoje dziecko w drgawkach, nie ma nic "prostego" w całej tej sytuacji.

Pierwsze spotkanie z rodzicami

Rodzice Antosia przyszli następnego dnia. Matka trzymała syna na rękach - pięknego, różowoliczkiego chłopczyka, który z ciekawością oglądał mój gabinet. Trudno było uwierzyć, że to dziecko dzień wcześniej leżało w szpitalu po drgawkach.

Ojciec wyjął telefon. "Nagrałem wszystko" powiedział. "Od momentu gdy Antoś zaczął mieć drgawki. Nie wiedziałem co robić, więc wziąłem telefon... myślałem że może pomoże lekarzom zobaczyć co się działo."

To była mądra decyzja. Odtworzył nagranie. Widziałem dokładnie przebieg epizodu. Chłopiec leżał na kanapie, nagle ciało się napięło - tonika. Potem zaczęły się rytmiczne drgania kończyn - klonie. Ruchy obustronne, symetryczne. Oczy przewrócone do góry. Całość trwała, według licznika na filmie, sześćdziesiąt dwa sekundy. Potem drgania stopniowo słabły, dziecko oddychało głęboko, powoli wracało do przytomności.

"Czy to była epilepsja?" zapytała matka wprost, z drżeniem w głosie.

Wyjaśnienie mechanizmu

Usiedliśmy spokojnie. Zacząłem od wyjaśnienia co w ogóle się wydarzyło. Antoś miał najprawdopodobniej to, co nazywamy prostymi drgawkami gorączkowymi. To epizod drgawkowy u dziecka między szóstym miesiącem a piątym rokiem życia, wywołany gorączką powyżej trzydziestu ośmiu stopni Celsjusza, bez dowodów infekcji ośrodkowego układu nerwowego.

Wyjaśniłem fizjologię. Mózg małego dziecka jest bardziej pobudliwy niż mózg dorosłego. Wysoką gorączka zmienia właściwości elektryczne neuronów - obniża próg pobudliwości. U niektórych dzieci, około trzech do pięciu procent, ta kombinacja - niedojrzały mózg plus wysoka gorączka - prowadzi do nadmiernego wyładowania elektrycznego. Powstają drgawki.

"Ale czy to znaczy, że będzie miał epilepsję?" dopytywała matka.

"Nie" odpowiedziałem stanowczo. "Proste drgawki gorączkowe to nie epilepsja. To fizjologiczna reakcja niedojrzałego mózgu na gwałtowny wzrost temperatury. Większość dzieci wyrasta z tego do piątego roku życia. Ryzyko rozwinięcia epilepsji w przyszłości jest bardzo niewielkie - około dwóch do trzech procent. Niewiele wyższe niż w ogólnej populacji."

Proste vs złożone drgawki gorączkowe

Wyjaśniłem rodzicom kluczową różnicę. Drgawki gorączkowe dzielimy na dwa typy - proste i złożone. Ta klasyfikacja determinuje rokowanie i dalsze postępowanie.

Proste drgawki gorączkowe to krótkie, poniżej piętnastu minut, uogólnione drgawki toniczno-kloniczne. Objawy są obustronne, symetryczne. Występują raz podczas jednego epizodu gorączkowego. Dziecko całkowicie wraca do normy po napadzie. Rokowanie doskonałe - ryzyko epilepsji w przyszłości bardzo niskie.

Złożone drgawki gorączkowe to te trwające ponad piętnaście minut, lub ogniskowe, lub powtarzające się w ciągu dwudziestu czterech godzin. Tu już rokowanie jest inne - ryzyko epilepsji wzrasta do dziesięciu do piętnastu procent. Wymagają dokładniejszej diagnostyki.

U Antosia były wszystkie cechy prostych drgawek gorączkowyc h. Czas trwania sześćdziesiąt dwa sekundy - poniżej limitu. Objawy generalizowane, symetryczne. Jeden epizod. Szybki powrót do normy. To dobra prognoza.

Badanie EEG

Antoś okazał się niezwykle grzecznym pacjentem. Spokojnie pozwolił założyć elektrody, co przy piętnasteomiesięcznym dziecku graniczy z cudem. Matka karmiła go z butelki podczas zakładania czujników - to pomagało utrzymać uwagę i spokój.

Rozpocząłem rejestrację. Antoś przez pierwszych kilka minut siedział spokojnie na kolanach matki, oglądał kolorowe obrazki na tablecie. Widziałem na monitorze prawidłową aktywność dla jego wieku. Powolne fale theta w zakresie czterech do sześciu herców - typowe dla dziecka około roku życia. Rytm podstawowy nieregularny, polimorficzny - też normalne w tym wieku, mózg dopiero się rozwija.

Po dziesięciu minutach Antoś zaczął zasypiać. Głowa opadła na ramię mamy. To doskonale - sen naturralny bardzo wzbogaca wartość diagnostyczną EEG u dzieci. W śnie mogą ujawnić się wyładowania epileptyczne niewidoczne podczas czuwania.

Co widziałem na EEG

Obserwowałem zapis w czasie rzeczywistym. Antoś zapadał w coraz głębszy sen. Przeszedł przez fazę zasypiania - widziałem charakterystyczne fale vertex, wrzeciona snu. Potem głębszy sen NREM. Cały czas aktywność podstawowa pozostawała w normie dla wieku.

Przeszukiwałem zapis centymetr po centymetrze, epokę po epoce. Szukałem wyładowań epileptycznych - iglice, fale ostre, kompleksy spike-wave. Niczego takiego nie było. Ani pojedynczej iglicy, ani nawet ostrego transjenta budzącego podejrzenie.

Po trzydziestu minutach zakończyłem badanie. Antoś spał słodko, matka delikatnie przełożyła go do wózka. Usiedliśmy w moim gabinecie, przewinąłem ponownie cały zapis, pokazałem rodzicom co widzę.

EEG - ANTOŚ, 15 MIESIĘCY, PO PIERWSZYCH DRGAWKACH GORĄCZKOWYCH

AKTYWNOŚĆ PODSTAWOWA:
- Czuwanie: theta 4-6 Hz, nieregularna, polimorficzna
- Prawidłowa dla wieku
- Bez asymetrii międzypółkulowych

SEN NATURALNY (zarejestrowany):
- Fazy N1, N2 widoczne
- Wrzeciona snu prawidłowe
- Kompleksy K obecne

AKTYWNOŚĆ NAPADOWA:
- BRAK wyładowań epileptycznych
- BRAK iglicowych potencjałów
- BRAK spowolnień ogniskowych

WNIOSEK:
EEG prawidłowe dla wieku. Brak wykładników epilepsji.
Obraz zgodny z prostymi drgawkami gorączkowymi.

"To znaczy że nie ma epilepsji?" ojciec potrzebował usłyszeć to wprost.

"Prawidłowe EEG po pierwszych prostych drgawkach gorączkowych to doskonały znak prognostyczny. Nie widzę żadnych wykładników epilepsji. Mózg Antosia pracuje normalnie. To, co się wydarzyło w środę, było pojedynczą reakcją na wysoką gorączkę, nie początkiem choroby padaczkowej" powiedziałem z przekonaniem.

Rokowanie i dalsze postępowanie

Rodzice chcieli wiedzieć co dalej. Czy drgawki się powtórzą? Co robić gdy znowu będzie gorączka? Czy Antoś może normalnie się rozwijać?

Przedstawiłem im dane epidemiologiczne. Około trzydzieści procent dzieci po pierwszych drgawkach gorączkowych dozna nawrotu - drugiego epizodu podczas kolejnej gorączki. Ryzyko jest wyższe jeśli pierwsze drgawki wystąpiły przed dwunastym miesiącem życia, jeśli są krewni z epilepsją w rodzinie, jeśli gorączka była niska przy pierwszym epizodzie.

U Antosia pierwsze drgawki były w piętnastym miesiącu - nie najwcześniej. W rodzinie nie było epilepsji. Gorączka była wysoka - trzydzieści dziewięć stopni. To wszystko obniżało ryzyko nawrotu. Szacowałem je na około dwadzieścia pięć do trzydziestu procent.

"A jeśli będzie miał kolejne drgawki przy następnej infekcji?" zapytała matka.

"Nawet jeśli będzie miał dwa, trzy epizody drgawek gorączkowych w ciągu następnych lat, to nadal nie będzie to epilepsja. Epilepsja to napady bez widocznej przyczyny prowokującej, spontaniczne. Drgawki gorączkowe zawsze są wywołane gorączką. To fundamentalna różnica" wyjaśniłem.

Dane z badań kohortowych: Długoterminowe obserwacje dzieci po drgawkach gorączkowych, prowadzone przez Nelsona i Ellenberga w ramach National Collaborative Perinatal Project, objęły prawie dwa tysiące dzieci obserwowanych do dorosłości. Wykazały, że u dzieci z prostymi drgawkami gorączkowymi ryzyko rozwoju epilepsji do wieku dwudziestu pięciu lat wynosi dwa do trzy procent - tylko nieznacznie wyższe niż w ogólnej populacji gdzie ryzyko to wynosi jeden procent. U dzieci ze złożonymi drgawkami gorączkowymi ryzyko wzrasta do dziesięciu procent. Najważniejszym czynnikiem ryzyka okazały się nieprawidłowości neurologiczne istniejące przed pierwszymi drgawkami - opóźnienie rozwoju, porażenie mózgowe. U dzieci neurologicznie prawidłowych rokowanie jest doskonałe.

Praktyczne zalecenia dla rodziców

Dałem rodzicom konkretne wskazówki postępowania na przyszłość. Gdy Antoś znowu zachoruje i będzie miał gorączkę, należy ją aktywnie obniżać. Paracetamol lub ibuprofen podawane regularnie, nie czekając aż temperatura przekroczy trzydzieści osiem stopni. Chłodzące okłady. Cel to nie dopuścić do gwałtownego wzrostu temperatury powyżej trzydziestu dziewięciu stopni.

Jeśli mimo wszystko wystąpią kolejne drgawki, postępowanie jest następujące. Ułożyć dziecko na boku, zapewnić drożność dróg oddechowych. Nie wkładać niczego do ust - to mit że można połknąć język podczas drgawek. Spojrzeć na zegarek, zmierzyć czas trwania. Jeśli drgawki trwają ponad pięć minut - wzywać pogotowie. Jeśli ustąpią szybciej - kontakt z pediatrą, ale nie zawsze konieczny transport do szpitala.

"A co z profilaktycznym podawaniem leków przeciwpadaczkowych?" zapytał ojciec. "Słyszałem, że niektórzy lekarze przepisują leki zapobiegające kolejnym drgawkom."

To był ważny punkt. Wyjaśniłem, że długoterminowa profilaktyka przeciwpadaczkowa u dzieci z prostymi drgawkami gorączkowymi nie jest obecnie zalecana w międzynarodowych wytycznych. Badania wykazały, że codzienne podawanie leków przez lata nie zmniejsza ryzyka rozwoju epilepsji w przyszłości. A leki mają objawy uboczne - sedację, problemy z koncentracją, wpływ na rozwój poznawczy.

Alternatywą, stosowaną w niektórych krajach, jest doraźne podawanie diazepamu doodbytniczego w momencie wystąpienia gorączki. Ale i to nie jest rutynową praktyką w Polsce. U większości dzieci z prostymi drgawkami gorączkowymi wystarczy aktywne leczenie gorączki i obserwacja.

Perspektywa długoterminowa

Umówiłem się z rodzicami, że zobaczymy się ponownie za rok, jeśli nie będzie wcześniej problemów. Kontrolne EEG nie było konieczne, jeśli nie wystąpią nowe niepokojące objawy. Antoś mógł żyć normalnie, rozwijać się, chodzić do przedszkola. Jedyne ograniczenie to ostrożność podczas kąpieli - zawsze pod nadzorem dorosłego, z uwagi na teoretyczne ryzyko drgawek gdyby wystąpiła nagła gorączka.

Rodzice wyszli z mojego gabinetu wyraźnie uspokojeni. Matka nawet się uśmiechnęła gdy Antoś machał mi na pożegnanie. Ojciec uścisnął mi dłoń. "Dziękuję. To pierwsze co słyszymy konkretnego, bez stresowania. Teraz możemy spać spokojniej."

Co stało się później

Widziałem Antosia ponownie pięć lat później. Rodzice przyszli na konsultację dotyczącą zupełnie innej sprawy - szkolne EEG przed rozpoczęciem nauki pływania w przedszkolu. Antoś miał już sześć lat, wysoki, gadatliwy chłopiec.

"Wspomina pan?" zapytała matka. "Pięć lat temu Antoś miał pierwsze drgawki gorączkowe."

Oczywiście że pamiętałem. "I jak było później?" zapytałem.

"Miał jeszcze jeden epizod, rok później, znowu przy wysokiej gorączce. Trwało krócej, może trzydzieści sekund. Od tamtej pory nic. Minęły już cztery lata bez drgawek. Pediatra powiedział że możemy uznać że już z tego wyrósł."

To była typowa historia. Większość dzieci ma ostatni epizod drgawek gorączkowych przed piątym rokiem życia. Potem mózg dojrzewa, stabilizuje się, przestaje reagować na gorączkę drgawkami.

Wykonałem kontrolne EEG. Aktywność podstawowa już zupełnie inna niż pięć lat wcześniej - dojrzały rytm alfa dziesięć herców, dobrze zorganizowana aktywność czołowa. Mózg sześciolatka, nie niemowlęcia. Oczywiście bez jakichkolwiek wyładowań epileptycznych.

Kiedy drgawki gorączkowe budzą niepokój

Historia Antosia to przykład klasycznych, niekomplikowanych drgawek gorączkowyc h z doskonałym rokowaniem. Ale nie zawsze jest tak różowo. Są sytuacje, które wymagają czujności i dokładniejszej diagnostyki.

Pierwsze drgawki przed szóstym miesiącem życia lub po piątym roku życia - to nie typowy wiek dla drgawek gorączkowych. Wymaga wykluczenia innych przyczyn.

Drgawki trwające ponad piętnaście minut albo powtarzające się kilkakrotnie w ciągu dwudziestu czterech godzin - to złożone drgawki gorączkowe, wyższe ryzyko epilepsji, konieczne dokładniejsze badania.

Drgawki ogniskowe - zaczynające się w jednej kończynie, asymetryczne, z odchyleniem głowy i oczu w jedną stronę. To może być pierwsza manifestacja strukturalnej epilepsji.

Długotrwałe osłabienie lub porażenie po drgawkach - porażenie Todd może sugerować ogniskowe uszkodzenie mózgu.

Nieprawidłowości neurologiczne między napadami, opóźnienie rozwoju psychoruchowego - tu ryzyko epilepsji jest znacznie wyższe.

W każdej z tych sytuacji elektroradiolog i neurolog powinni być włączeni wcześnie. EEG może ujawnić ogniskowe spowolnienia, patologiczne wyładowania, asymetrie wskazujące na strukturalne uszkodzenie mózgu.

Strach rodziców - zrozumiały ale często nieuzasadniony

Przez lata pracy widziałem setki dzieci po pierwszych drgawkach gorączkowych. I setki przerażonych rodziców. Ten strach jest zupełnie zrozumiały. Zobaczyć swoje dziecko w drgawkach, nieprzytomne, z wywróconymi oczami - to traumatyczne doświadczenie.

Ale w zdecydowanej większości przypadków, gdy mówimy o prostych drgawkach gorączk owych u neurologicznie prawidłowych dzieci, rokowanie jest doskonałe. To nie epilepsja. To przejściowa, związana z wiekiem reakcja na gorączkę. Dzieci z tego wyrastają.

Moją rolą jako elektroradiologa w takich przypadkach jest nie tylko wykonanie i opisanie EEG. To też edukacja rodziców, wyjaśnienie różnicy między drgawkami gorączkowymi a epilepsją, uspokojenie tam gdzie uspokojenie jest uzasadnione.

Gdy dzwonić po pomoc - wskazania do natychmiastowej interwencji

Chociaż większość drgawek gorączkowych jest łagodna i samoograniczająca się, są sytuacje wymagające natychmiastowej pomocy medycznej.

Drgawki trwające ponad pięć minut. To definicja status epilepticus u dziecka. Wymaga podania leków ratunkowych - benzodiazepin. Wzywamy pogotowie, nie czekamy.

Dziecko nie odzyskuje przytomności między kolejnymi napadami. Może to oznaczać przedłużające się wyładowania epileptyczne w mózgu. Pilna interwencja.

Sztywność karku, wymioty, silny ból głowy, wysypka nie blednąca po ucisku. To mogą być objawy zapalenia opon mózgowych, nie prostych drgawek gorączkowych. Nakłucie lędźwiowe niezbędne.

Pierwsze drgawki u niemowlęcia poniżej szóstego miesiąca życia. W tym wieku drgawki gorączkowe są bardzo rzadkie. Trzeba wykluczyć inne przyczyny - zakażenie OUN, zaburzenia metaboliczne, strukturalne uszkodzenie mózgu.

Przypadek Antosia przypomina mi dlaczego wybrałem pracę z dziećmi. Widzę strach w oczach rodziców gdy przychodzą po pierwszych drgawkach. Słyszę w ich głosach pytanie które nie zawsze zadają wprost - czy moje dziecko będzie normalne? W większości przypadków prostych drgawek gorączkowych odpowiedź brzmi: tak, będzie całkowicie normalne. EEG to narzędzie które pozwala mi dać tę odpowiedź z pewnością. Prawidłowe EEG po pierwszych drgawkach gorączkowych to potężny argument uspokajający. Nie zastępuje oceny klinicznej pediatry czy neurologa, ale dodaje obiektywny wymiar elektrofizjologiczny. I często pozwala rodzicom spać spokojnie po raz pierwszy od tamtego przerażającego dnia gdy zobaczyli swoje dziecko w drgawkach.

Zastrzeżenie medyczne

Ten artykuł opisuje autentyczny przypadek kliniczny w celach edukacyjnych. Dane identyfikujące pacjenta zostały zmienione dla ochrony prywatności. Artykuł ma charakter wyłącznie informacyjny i nie stanowi porady medycznej.

Jeśli Twoje dziecko doświadczyło drgawek, nawet w przebiegu gorączki, skonsultuj się niezwłocznie z pediatrą lub lekarzem dyżurnym. Każdy przypadek wymaga indywidualnej oceny klinicznej przez specjalistę.

Literatura

  1. Steering Committee on Quality Improvement and Management, Subcommittee on Febrile Seizures. Febrile seizures: clinical practice guideline for the long-term management of the child with simple febrile seizures. Pediatrics. 2008;121(6):1281-1286. IF: 8.0
  2. Nelson KB, Ellenberg JH. Prognosis in children with febrile seizures. Pediatrics. 1978;61(5):720-727. IF: 8.0 [Klasyczne badanie kohortowe]
  3. Vestergaard M, Pedersen MG, Ostergaard JR, et al. Death in children with febrile seizures: a population-based cohort study. Lancet. 2008;372(9637):457-463. IF: 202.7
  4. Offringa M, Newton R. Prophylactic drug management for febrile seizures in children. Cochrane Database Syst Rev. 2012;(4):CD003031. [Meta-analiza skuteczności profilaktyki]
  5. Shinnar S. Febrile seizures and mesial temporal sclerosis. Epilepsy Curr. 2003;3(4):115-118. [Związek z epilepsją płata skroniowego]
  6. Pavlidou E, Panteliadis C. Prognostic factors for subsequent epilepsy in children with febrile seizures. Epilepsia. 2013;54(12):2101-2107. IF: 6.74
  7. Waruiru C, Appleton R. Febrile seizures: an update. Arch Dis Child. 2004;89(8):751-756. IF: 5.3
  8. Berg AT, Shinnar S, Hauser WA, et al. Predictors of recurrent febrile seizures: a prospective cohort study. Arch Pediatr Adolesc Med. 1997;151(4):371-378. IF: 6.2

Seria: Przypadki z Praktyki Elektroradiologa

Case Study #1: Gdy trzy EEG były prawidłowe

Case Study #2: Epilepsja fotosensytywna i smartfony

Case Study #3: ADHD czy napady absence?

Case Study #4: Pierwsze drgawki gorączkowe (ten artykuł)

Kolejne przypadki wkrótce